Chapter 2.6 Słodki posmak porażki

5 stycznia 1995 (czwartek)

Ludzki świat
wabi mnie beztroską
kasety video i neonowe światła warsztatu
prowadzą mnie znowu do niej
jej nieumarłe spojrzenie
jest pełne życia

rozpoczyna się gra, sekwencja manewrów
każdy skręt przenika idealny balans
równowaga wektorów sił przyspieszenia 
daje ekstatyczne uczucie nieważkości

to już nie wyścig
to tylko i aż droga 
z którą jestem złotym śladem kintsugi spojona

decyzje wówczas przychodzą łatwo
z dziwną ufnością w słuszność

z tą samą ufnością patrzę w jej oczy
kiedy głód zajmuje ogniem moje człowieczeństwo


Nie ma imienia, tylko szeroki uśmiech,
czujne spojrzenie i kieszenie pełne zapomnienia
w wypełnionym słodkim dymem samochodzie 
jego dotyk jest obrzydliwie zwyczajny, 

Uderzenie euforii, gdy zatapiam się w jego szyi
rozjaśnia wypalone pod powiekami obrazy

uciekam 
z ukradzionym życiem
biegnę aż do śmierci

znów mnie łapiesz nad krawędzią

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *