Chapter 2.15 Ty i tylko ty

14 stycznia 1995 (sobota)

rozmowa toczy się między nami przez wieki
i zastygłe w nich kilka momentów

esencja krwi jest ukryta w tysiącleciach
wojen, zdrad, morderstw i kłamstw
rozplątujesz przede mną tajemnice
stanowiące źródło naszej potęgi
przywołujesz wyrosłych z krwi wrogów
którym ostatecznie odebrano nieśmiertelność

z dumą obnosisz swoje dziedzictwo,
które jest teraz moim
z śmiertelnie ciężkim bagażem oczekiwań 

Kolejny raz tej nocy zanurzamy się w nas
znów odkrywając wyjątkowe połączenie
w krwi i poza nią
w spojrzeniu i w tym, czego nie widać
w dotyku i w tym wszystkim, co on wyzwala

Odkrywam przed tobą własne wspomnienia
śmiertelnie niedorzeczne 
a mimo wszystko 
nieśmiertelnie znaczące 

Kolejne miejsce Detroit
znane, a jednak obce
teraz staje się tak niezwykłe
jakim zawsze je widziałam

i ta paniczna ucieczka bez strachu
niepotrzebne ryzyko o smaku płomieni
dyskomfort bez niepokoju
świt bez przyszłości

jej ramiona niosą mnie lekko przez dzień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola oznaczone są *