
rozmowa toczy się między nami przez wieki
i zastygłe w nich kilka momentów
esencja krwi jest ukryta w tysiącleciach
wojen, zdrad, morderstw i kłamstw
rozplątujesz przede mną tajemnice
stanowiące źródło naszej potęgi
przywołujesz wyrosłych z krwi wrogów
którym ostatecznie odebrano nieśmiertelność
z dumą obnosisz swoje dziedzictwo,
które jest teraz moim
z śmiertelnie ciężkim bagażem oczekiwań
Kolejny raz tej nocy zanurzamy się w nas
znów odkrywając wyjątkowe połączenie
w krwi i poza nią
w spojrzeniu i w tym, czego nie widać
w dotyku i w tym wszystkim, co on wyzwala
Odkrywam przed tobą własne wspomnienia
śmiertelnie niedorzeczne
a mimo wszystko
nieśmiertelnie znaczące
Kolejne miejsce Detroit
znane, a jednak obce
teraz staje się tak niezwykłe
jakim zawsze je widziałam
i ta paniczna ucieczka bez strachu
niepotrzebne ryzyko o smaku płomieni
dyskomfort bez niepokoju
świt bez przyszłości
jej ramiona niosą mnie lekko przez dzień

Dodaj komentarz