16 stycznia 1995 (poniedziałek)

Znów podróżuję przez Detroit z Mesjaszem
patrząc jak odnajduje ludzką ciekawość
i dziecięcą radość z małych tajemnic miasta
Nasze targi w niczym nie przypominają
gangsterskich negocjacji o najważniejsze kwestie
za każdym razem jednak mam wrażenie
że zmieniają mocniej kawałek rzeczywistości
niż kula wystrzelona z idealną celnością
Ale ta wyprawa jest niczym
wobec tej na którą
zabierają mnie Księgi Krwi
Fragmenty mojego dziedzictwa
ożywają we mnie
opowieścią z krwi, emocji i historii
Z każdym zanurzeniem w kolejną
warstwę opowieści sprzed wieków
odkrywam w sobie wiedzę,
której nie do końca rozumiem
ale czuję prawdą w sobie
Poprzez każdy jej fragment
odczuwam strach i szacunek,
kiedy patrzę na…
…swego Twórcę
Jesteś przy mnie, przy każdym kroku
czy odkrywam właściwe prawdy?
czy wybieram prawdziwe znaczenia?
czy będę godna…?

Dodaj komentarz